piątek, 17 marca 2017

#1 Devdas (2002) - Czarno-biało-kolorowa opowieść o dwójce zakochanych

Gatunek: dramat, melodramat, romans
Czas Trwania: 185 min.
Kraj Produkcji: Indie
Data Premiery: 23 Maja 2002 (Cannes), 12 Lipca 2002 (Indie), 24 Lipca (Polska)
Reżyseria: Sanjay Leela Bhansali 
Na Podstawie Opowieści: Sharat Chandra Chattopadhyay
Główne Role: Parvati (Paro) (Aishwarya Rai), Devdas Mukherjee (Shah Rukh Khan), Chandramukhi (Madhuri Dixit)



                                                             Devdasa, syna bogatych rodziców od dziecka łączy szczególna więź z Paro, dziewczynką z sąsiedztwa. Spędzają ze sobą szczęśliwi całe dni aż do momentu, gdy ojciec decyduje się wysłać dziesięcioletniego chłopca do Londynu. Wraca stamtąd dopiero jako dorosły wykształcony człowiek, prawnik. Wracającego oczekuje niecierpliwie cała rodzina. Szczególnie matka. Tym większe jest rozczarowanie, gdy Devdas (Shah Rukh Khan) najpierw idzie przywitać się z latami niewidzianą Paro (Aishwarya Rai). Oboje nadal czują się połączeni głęboką więzią miłości, nawet jeśli droczą się chwilami drażniąc siebie, ale dla rodziców Devdasa ślub z Paro nie wchodzi w grę. Byłby mezaliansem, ponieważ matka Paro Sumitra (Kiron Kher) była kiedyś tancerką. Dochodzi do spotkania obu matek, podczas którego Sumitra zostaje publicznie upokorzona przez matkę Devdasa. Zraniona tym przysięga wkrótce wydać za mąż Paro za człowieka z rodziny bogatszej i o wyższym statusie społecznym niż rodzina Devdasa. Uczucia Paro i Devdasa przestają się liczyć dla ich rodziców. Króluje pragnienie zemsty, władza i nienawiść ze strony rodziców i posłuszeństwo wobec nich ze strony dzieci. Devdas z szacunku dla zdania rodziców rezygnuje z walki o małżeństwo z Paro. Wzburzony opuszcza dom rodzinny. Paro posłuszna swoim rodzicom i odrzucona przez ukochanego zostaje wydana za mąż. Dopiero jej ślub uświadamia Devdasowi głębokość straty. Pogrąża się on w rozpaczy nie mogąc już odwrócić swoich decyzji. Szuka zapomnienia w winie i obecności zakochanej w nim do szaleństwa pięknej kurtyzany Chandramukhi (Madhuri Dixit), której okazuje pogardę. Rozdarty między miłością do kobiety, z którą nie może być i miłością do kobiety, której nie chce, Devdas szuka w alkoholu śmierci.

Devdas prostym kinem nie jest. Mało kogo zachwyca za pierwszym razem, jest wręcz przesiąknięty hinduskimi tradycjami i chyba właśnie dlatego tak bardzo ten utwór tak uwielbiam. A zaczyna się niepozornie. Hasło "Devdas wraca" roznosi się po całym domu pałacu Paro. I wraca... ale czy to była szczęśliwa wiadomość? Paro niemal nie zeszła na zawał, więc zaczęła tańczyć ze swoją świeczką "miłości". No, ale gdyby to się nie zdarzyło, czy Devdas by żył? Jednak wrócił i uczucia Paro wybuchły niczym największy wulkan w końcu spotkała się z człowiekiem, który po 10 latach nie utrzymywał z nią najmniejszego kontaktu. Devdas również był ucieszony, choć bardziej skrywał swoje uczucia. I tak pewnej nocy gdy Matka Paro postanowiła zadedykować swój "powitalny" taniec Devdasowi, aby potem udzielić parze ślubu. Wybuchła bomba! Mała hiroshima! Podła i podstępna Kaushalya

 (Matka tytułowego bohatera) dbając o kasty, drwi z Sumitry, która pracowała jako tancerka i nie zgadza się na ślub. Nie wiem co o tym myśleć... film jak zawsze skłania mnie do głębokiej refleksji i działa na emocje jak żaden inny. Potem Devdas jest coraz bliżej i bliżej i bliżej, aż w końcu poznaję Chandramukhi (Madhuri Dixit) i... zaraz potem umiera z przedawkowania alkoholu. Niesamowity film dostaję ode mnie w pełni zasłużoną... 10! 


Subiektywna Ocena: 10

PLUSY: fabuła, postacie, muzyka, zakończenie, dekoracje, ujęcia
MINUSY: Brak wątków dzieciństwa Paro i Devdasa

NAJGORSZE PIOSENKI: -



Czyż ona nie jest piękna? <3